Porządek Mszy św. i nabożeństw
Kancelaria
Historia Parafii
Kościół Katedralny
Inne kościoły i kaplice
Krzyże,
kapliczki, figury
Infułatka i Muzeum Sakralne
Terytorium Parafii
Odpusty
Duszpasterze pracujący w Parafii
Szkoły objęte katechezą
Powołania z terenu Parafii
Cmentarze
Domy zakonne
Kronika parafialna
Stowarzyszenia, Organizacje i Ruchy
Instytucje charytatywne
Proboszczowie Parafii
Infułaci
Duchowni pochowani w Zamościu
Wizyta
Papieża Jana Pawła II
Koronacja
Obrazu MB Opieki
Bibliografia
Intencje Mszy św.
Ogłoszenia
Aktualności
Zdjęcia
|
|
Kościół Katedralny
pw. Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła
W 1587 roku rozpoczęto
prace przy wznoszeniu Kolegiaty pw. Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza
Ap. - największego dzieła Bernarda Moranda. Usytuowana została na południowy-zachód
od Rynku Wielkiego. Kościół jest orientowany, złożony z pięcioprzęsłowego
korpusu nawowego, opartego na planie kwadratu i skromnego, wielobocznie
zamkniętego prezbiterium, z kaplicami po obu stronach (z których północna
zamieniona na zakrystię, ze skarbcem na piętrze). Świątynia
jest bazyliką trójnawową opasaną rzędem niższych kaplic. Nawę główną oddzielają
od naw bocznych smukłe, korynckie filary arkadowe zwieńczone bogato rzeźbionym
belkowaniem. Kolebkowe sklepienia rozpięte nad prezbiterium (projektu Moranda,
który zmarł około 1600 roku, przed ukończeniem budowy) i nawami (z lat
1618 - 30) są bogato dekorowane sztukateriami o motywach geometrycznych,
figuralnych i roślinnych.
Świątynia została konsekrowana 18 listopada
1637 roku, tuż przed śmiercią Tomasza Zamoyskiego. W czasie okupacji kościół
zamieniono na magazyn.
Wnętrze zaskakuje i zadziwia niemal gotycką
strzelistością, smukłością proporcji, prawie lekkością. Rytm wyniosłych
arkad, szeregu filarów i pilastrów, zwężających się optycznie, wprowadzających
urzekającą perspektywę, nadaje świątyni przestrzenność i niezwykłą elegancję. Dynamiczne,
również zrytmizowane kontrasty świetlne (o różnych porach dnia i roku)
podkreślają architekturę i plastykę wnętrza, nadają specyficzny, modlitewny
klimat. Obecna elewacja zewnętrzna o charakterze klasycystycznym, po przebudowie
w latach 1824 - 26 przez Korpus Inżynierów Wojskowych pod dowództwem gen.
Jana Mallet - Malletskiego. (prowadzonej pod nadzorem wielkiego księcia
Konstantego, któremu chodziło o zatarcie wotywnego charakteru świątyni
ufundowanej przez hetmana J. Zamoyskiego), podczas której skuto wiele kamiennych
dekoracji (w tym fryz złożony z metop i tryglifów, obiegający dookoła ściany),
usunięto napisy i herby Zamoyskich, obniżono dachy, zmieniono wysokie szczyty,
podzielona jest doryckimi pilastrami na arkadowe przęsła o bogato obramionych,
smukłych, półkoliście zakończonych oknach. Dopiero w czasie renowacji kolegiaty
w 1951 roku spod tynków na elewacjach bocznych odkryto część pierwotnych
detali kamiennych.
W prezbiterium główny ołtarz ze stiuku został
wykonany w roku 1785 (pierwotny ołtarz z lat 1602 - 1614, do którego obrazy
malował Wenecjanin Domenico Tintoretto, przekazano do Tarnogrodu w 1783
roku).
 
W ołtarzu tym umieszczono obraz św. Tomasza - świadka Zmartwychwstania
Pańskiego. Na ścianach prezbiterium są duże obrazy, przedstawiające sceny
z życia św. Tomasza Ap. (malowane około 1627 roku przez Jana Kasińskiego,
ucznia Tomasza Dolabelli). Założyciel miasta i fundator Kolegiaty sprowadził
dla świątyni relikwie św. Tomasza Apostoła - patrona rodu, miasta i kościoła
- oraz najcenniejszą relikwię: rąbek szaty (Velum peplum) Najświętszej
Maryi Panny z kościoła św. Anastazji w Rzymie (dokument Kurii Rzymskiej
potwierdzający jej pochodzenie, z 20 stycznia 1595, zachowany do dziś).
Przy Kolegiacie obok architekta i projektanta pracowali
także inni włoscy muratorzy sprowadzeni z Moraw, niemieckiego pochodzenia
murarz Michał Belter i rzeźbiarz Błażej Gocman, gdańscy ślusarze Krzysztof
Wagner i Michał Lange. Kościół
ten w "państwie zamojskim" pełnił podobną rolę jaką pełniła Katedra na
Wawelu w całym państwie polskim, dodając splendoru stolicy ordynacji, upamiętniając
na wieczne czasy imię rodu Fundatorów. To w nim kolejni ordynaci składali
przysięgę odbieraną przez infułata, tu byli uroczyście witani po długiej
nieobecności, w jego kryptach spoczywają ich prochy. Świątynia ta, od początku
pomyślana jako kolegiata z dziekanem - infułatem na czele, miała stanowić
jakby autonomiczny ośrodek władzy kościelnej na terenie ordynacji do walki
o unię kościelną, likwidację ognisk innowierstwa i schizmy na tym terenie.
Kapituła zaś była materialnym oparciem dla profesorów Akademii Zamojskiej,
która miała szerzyć oświatę na Rusi.
Katedra, wspaniałe dzieło architektoniczne, powstałe
na przełomie epoki renesansu i reformy katolickiej, jedna z najpiękniejszych
i najcenniejszych budowli tego typu w Polsce, nawiązuje do pierwowzorów
w sztuce północnej Italii. Zawarta jest w niej bardzo bogata symbolika
ideowa i liturgiczna, o charakterze utrzymanym w duchu reformy potrydenckiej
(eksponowanie kultu NMP, podkreślenie bóstwa Jezusa, przedstawienie Trójcy
Świętej, starannie obmyślone wezwania kościoła i kaplic) świadcząca o ważnej
roli misyjnej tej świątyni, w tych właśnie czasach, w tej części Rzeczpospolitej.
Z woli Fundatora była nie tylko wotum dziękczynnym - świątynią zwycięstwa,
ale także hołdem wobec Matki
Odkupiciela - Królowej Apostołów, której monogram umieszczono na szczycie
zachodniej fasady kościoła. Do początków ubiegłego wieku wschodni szczyt
zdobiła figura Matki Boskiej Loretańskiej. We wnętrzu Katedry, na belkowaniu
ponad arkadą łuku tęczowego, oddzielającego prezbiterium od nawy głównej,
Hetman - gorliwy czciciel Maryi, kazał umieścić napis - DOMINA MEA VIRGO
DEIGENITRIX IN COELUM ASSUMPTA EST - Pani Moja Bogurodzica
Dziewica wniebowzięta. Według tradycji słowa te wypowiedział św. Tomasz
Apostoł, który uwierzył we Wniebowzięcie Matki Zbawiciela dopiero wtedy,
gdy otrzymał z nieba pasek od Jej sukni.
W Katedrze Maryi poświęcono kaplicę Bractwa
Różańcowego, z
umieszczonym dawniej w ołtarzu obrazem Matki Bożej Zamojskiej (Hetmańskiej)
a obecnie z przeniesioną w 1988 roku z innego ołtarza kopią Obrazu Jasnogórskiego
(malował B. Rutkowski), oraz znajdującym się na ścianie kaplicy (dawniej
na zasuwie w ołtarzu) obrazem MB Różańcowej ze św. Dominikiem (J. Buchbinder).
W kaplicy Infułackiej św. Mikołaja z ołtarzem,
w którym znajduje się obraz św. Mikołaja (1613 rok) umieszczono obraz Wniebowzięcia
NMP.
Kaplica  Bractwa
Literackiego związana jest z wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Maryi
Panny, które przedstawia obraz florenckiego malarza Carlo Dolci (XVII wieczna
kopia wizerunku z kościoła Sanctissima Anuntiata we Florencji). Bractwo
skupiało ówczesną elitę miasta: profesorów Akademii i znakomitszych mieszczan
(umiejących czytać po łacinie i po polsku), a nabożeństwa odpustowe gromadziły
wielką rzeszę ludu. W kaplicy Przemienienia Pańskiego przez prawie dwieście
lat znajdował się cudowny obraz MB Loretańskiej, czczonej przez rodzinę
Zamoyskich, mieszczan i okoliczną szlachtę.
Od 19 lutego 1803 roku w kaplicy, po północnej stronie dawnej Kolegiaty
znalazł schronienie szczególny Obraz Matki Najświętszej. Przeniesiono go
w uroczystej procesji z odwachu (wartowni straży garnizonowej) przy ratuszu
z obawy przed profanacją. Od połowy XVIII wieku cieszył się on niezwykłym
kultem wiernych. Mieszkańcy Zamościa czcili ten wizerunek jako słynący
łaskami, nazywając Maryję Opiekunką lub Odwachowską. Według tradycji (dziś
już potwierdzonej badaniami konserwatorskimi) Obraz namalował w drugiej
połowie XVIII wieku osadzony na odwachu człowiek posądzony o popełnienie
zbrodni. "Czując się czystym w obliczu Wszechstwórcy i własnego sumienia,
a znalazłszy węgiel w wilgotnym i ciemnym swem mieszkaniu nakreślił obraz
Bogarodzicy na drzwiach swego więzienia, i jako Opiekunkę utrapionych błagał
Jej o ulgę w cierpieniach i wykazanie jego niewinności. Po krótkiej, ale
gorącej modlitwie łańcuchy krępujące jego wyschłe członki opadają, a obraz
Bogarodzicy nakreślony drżącą jego ręką, nagła światłość otacza..."
Obraz wycięto z drzwi więzienia i zawieszono na ścianie odwachu (przypuszcza
się, że zawieszano go także na murze otaczającym twierdzę zamojską). Wiarę
w skuteczność opieki Najświętszej Panny Maryi pogłębiały liczne łaski,
jakich doznawali żarliwie modlący się przed Obrazem ludzie. Niezwykłe ożywienie
kultu przypada na pierwszą połowę XIX wieku, od chwili przeniesienia Malowidła
do Kolegiaty. W zachowanej księdze "Protokuł zapisania doznanych łask
Opieki Nayświętszey Panny Maryi w Obrazie z Odwachu przeniesionym do Kościoła
Kollegiaty Zamoyskiey..." spisane zostały doznane łaski i składane
ofiary. Obraz Maryi, Matki Miłosierdzia, Opiekunki wszystkich sług swoich
ściągał do Kolegiaty tłumy wiernych obydwu obrządków (tradycja wspomina
również o Żydówce, która wyprosiła zdrowie dla córki). Cudowne uzdrowienia,
zatwierdzone nabożeństwo i ustanowiony odpust ku czci Narodzenia Matki
Bożej ożywiły bardzo życie religijne w Zamościu i okolicy. Obraz kilkakrotnie
"poprawiany", przemalowywany i upiększany, w pierwszej ćwierci XIX wieku
został ozdobiony tkaniną zakrywającą całe tło, srebrnymi sukienkami i złoconymi
koronami w otoczeniu wieńca dwunastu gwiazd. Początkowo na Obrazie, a potem
i wokół niego oraz na ścianach kaplicy zawieszano liczne wota błagalne,
upraszające cud i dziękczynne. Ściany kaplicy i ołtarz zdobiono barwnymi
firanami i cennymi tkaninami. Na doroczną uroczystość odpustową bogato
oświetlano kaplicę na zewnątrz łojowymi lampami, wewnątrz ogromnymi świecami.
Szczególnym nabożeństwem Matka Boża Opieki cieszyła się u więźniów twierdzy
zamojskiej. Nawet gdy w czasach niewoli zmalała sława Obrazu, przed skromną
Zamojską Madonną prosty lud nadal zawierzał swe troski, zanosił modły w
chwilach groźnych dla miasta i kraju, wyróżniając Ją czcią spośród innych
obrazów kolegiackich.
Co roku 8 września w dniu odpustu parafianie,
mieszkańcy Zamościa i pielgrzymi gromadzą się licznie przed Łaskawą Matką
Opieki zwaną Odwachowską, a w każdy wtorek o godzinie 8.00 na Mszy św.
i nabożeństwie połączonym z podziękowaniami i prośbami. Także
i dziś napływają kolejne wota i świadectwa otrzymanych łask i wysłuchanych
modlitw. Obraz został ukoronowany papieskimi koronami, które poświęcił
Jan Paweł II 12 czerwca 1999 roku w Zamościu, przez Prymasa Polski Ks.
Kardynała Józefa Glempa 9 września 2000 roku na Rynku Wielkim.
Poza wymienionymi już kaplicami, na zakończeniu
nawy południowej znajduje się kaplica Przemienienia Pańskiego, zwana też
Ordynacką czy Zamoyskich, z płytą epitafijną pierwszego Ordynata, umieszczoną
w posadzce, pod którą w krypcie, spoczywają jego prochy. Została ona ufundowana
około 1634 roku jako kaplica grobowa Jana Zamoyskiego. Na ścianach widnieją
portrety Jana i Tomasza Zamoyskich (pędzla Wojciecha Gersona).

Również zwraca uwagę nagrobek XIV ordynata, Tomasza S. Zamoyskiego oraz
4 epitafia na zapleckach ławy kolatorskiej. Neobarokowy ołtarz tej kaplicy
z obrazem Przemienienia Pańskiego (malował Rafał Hadziewicz) pochodzi z
około 1870 roku.
Także po tej stronie Katedry znajduje się kaplica św. Marii Magdaleny -
kaplica Świętych Relikwii z barokowym ołtarzem (XVII wiek), w którym mieści
się spora liczba relikwiarzy i dawna kaplica Św. Trójcy zamieniona w 1801
roku na kapitularz i bibliotekę Kapituły Zamojskiej (do 1989 roku).
Po stronie północnej zaś, zaczynając od chóru, pierwsza z kaplic poświęcona
św. Janowi Kantemu - Akademicka a w niej ołtarz z obrazem św. Jana Kantego,
następna Zwiastowania NMP - Bractwa Literackiego, kolejna - Pana Jezusa
Ukrzyżowanego (z ołtarzem z XVIII wieku) i ostatnia - Matki Bożej Opieki.
Dawna kaplica Św. Krzyża na zamknięciu tej nawy została w latach 1790 -
92 zamurowana i przeznaczona na zakrystię, a nad nią umieszczono skarbiec
Kolegiaty. Na ścianach świątyni znajdują się liczne epitafia.

Od strony północnej Katedry, na osi ulicy Akademickiej,
zamykając ją optycznie, stoi dzwonnica - brama (45 m wysokości) wzniesiona
w latach 1760 - 75, w stylu późnobarokowym, według projektu majora Jerzego
de Kawe, przebudowana około 1825 roku, zwieńczona smukłym, barokowym w
kształcie, hełmem (z roku 1930, projektu Mariana Wtorzeckiego). Zawieszone
są w niej 3 zabytkowe dzwony: Jan (o wadze 4.300 kg, wysokości 160 cm,
średnicy 200 cm), zaliczany do największych w Polsce, ufundowany przez
Jana Zamoyskiego - Sobiepana w roku 1662, odlany przez lubelskiego ludwisarza
Mikołaja de La Marche, Tomasz (1.200 kg, 105 cm wysokości, 140 cm średnicy),
ofiarowany przez Tomasza Józefa Zamoyskiego w roku 1721 i Wawrzyniec (170
kg, 56 cm wysokości, 68 cm średnicy) ufundowany przez dziekana zamojskiego
ks. Wawrzyńca Sikorskiego w 1715 roku, oba odlał gdański ludwisarz Beniamin
Witwerck. Znajduje się tu również mały dzwon sygnaturkowy odlany w Zwierzyńcu
w 1829 roku. |